Przeglądając ‘Charaktery’ przeczytałam artykuł dotyczący patrzenia do wewnątrz siebie, obserwowanie i analizowanie własnych stanów psychicznych, myśli, uczuć i motywów… tzw. introspekcja. Noooo, czyli tak się nazywa to, co każda kobieta robi codziennie, rozkładając każdą czynność, zdanie, sytuację na czynniki pierwsze, dochodząc na koniec dnia do absurdalnych wniosków, gdzie ostatecznie następnego analizuje od początku dzień poprzedni i obecny…”witajcie w naszej bajce”. Miło ze strony naukowców, że jakoś to w końcu nazwali.
Jedynym miejscem, gdzie introspekcja nie ma wstępu, gdzie w zasadzie nic nie ma wstępu oprócz czystej radości są góry…Troski zostają na poziomie 800m n.p.m. i żyją własnym życiem, a my już w górskim raju zapominamy co nam dolegało. I to jest piękne!
Blog ten powstaje z myślą o wyprawach górskich, we wszelakie możliwe rejony. Sukcesywnie będzie rozbudowywany, przyozdabiany, pieszczony i głaskany, tak aby zachęcić do poznawania tych niesamowitych miejsc powyżej 800m n.p.m.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz